Lifestylowo

Jeden egzemplarz schowałam dla siebie :)

Jest okładka! Magazyn LADY’S CLUB dotarł do nas w wersji drukowanej. Tym razem okładka w wydaniu czarno-białym, a na tej okładce moje zdjęcie, w środku magazynu długi, bardzo osobisty wywiad o tym, czym jest dla mnie pasja, ile mam w sobie szaleństwa, za co kocham FaceLove i co daje mi całą siłę do tworzenia tego miejsca?


Zdjęcie okładkowe oraz całą sesję do tego wydania LADY’S CLUB wykonała Katarzyna Zdrowak PHOTOFLOW Fotografia kreatywna – Artystka, która swoim silnym charakterem i niebywałym talentem zachwyciła mnie od pierwszego naszego spotkania.
Magazyn dostępny jest (tym razem wyjątkowo) tylko w wybranych miejscach (pandemia mocno ograniczyła zasięgi), ale u nas szybko zapasów nie braknie, chętnie się z Wami dzielę okładkowym wydaniem choć przyznam szczerze, że wyjątkowo nieswojo czuję się gdy wszędzie widzę swoje zdjęcie!
Jeden egzemplarz schowałam dla siebie. Po latach będzie z tego piękna pamiątka 😉

Słodkości od naszej klientki

Kochani, dzisiejsza niedziela to pierwszy wolny dzień od mojego powrotu do pracy. Trzy tygodnie spędziłam w gabinecie FaceLove nie ruszając się z miejsca przez 12-14 godzin na dobę. Czuję, że wracam do starych przyzwyczajeń, chociaż po okresie pandemii niby nic się nie zmieniło, a jednak zmieniło się wszystko! Bardzo się cieszę, że mogę być znów z Wami w gabinecie tak długo, cudownie jest wrócić do dawnego trybu pracy, ale po dwóch miesiącach spędzonych w zielonym ogrodzie, w lesie i na łonie natury, potwornie tęsknie za świeżym powietrzem, słońcem na policzku i ćwierkotem ptaków. Mój sterylny gabinet, w którym teraz nie postawię nawet świeżych kwiatów jest wyposażony w system zapewniający stałą wymianę powietrza, ale oznacza to też niemożność choćby otwarcia okna. Postanowiłyśmy więc stworzyć sobie namiastkę tego domowego ogrodu na parkingu, albo przy parkingu pod budynkiem, w którym mieści się nasze FaceLove. Pojawiły się kolorowe leżaki, które na słoneczne chwile czekały w pełni rozłożenie w biurze (w międzyczasie „opalałyśmy się” w wyobraźni patrząc na deszczowe chmury zza oknem). Wczoraj zaś nastała sobota idealna! Słońce, samoloty i słodkości od CoolCandy – słodkie stoły– tyle niespodzianek z samego rana ♥️🌞 Do tego jeszcze nasze kochane klientki, które przyjechały ponownie z daleka by po czasie odświeżyć brwi, oraz te, które obdarzyły nas zaufaniem i oddały swoje rzesy, brwi czy twarze w ręce Ingi. Nie mogę nie wspomnieć o odwiedzinach cudownych osób, pełnych dobrej energii (w tym mojej zdolnej, skromnej i niezwykle drobiazgowej kursantki Ela Rodowska-Ogórek i Małgorzata Utrata, która już drugi dzień z rzędu raczy nas domowymi wypiekami ) i na ten moment moje życie staje się idealne! La Vie est Belle!
Bardzo Wam dziękuje kochani za tyle powodów do radości!
Czerwiec to dobry miesiąc na nowości jakie wprowadza Inga – już ogromnym zainteresowaniem cieszą się mini tatuaże oraz laminacja brwi. Mój grafik zapełniony jest do końca wakacji. We wrześniu zaplanowałam szkolenie pmu, ale o tym będę pisać. Wrócą także warsztaty „Szminka przy włoskiej kawie” wraz z możliwością zdejmowania maseczki i częstowania Was tą pyszną, włoską kawą! ☕️
Pozdrawiamy!!!

Dziękujemy, że jesteście z nami!

Kochani,
wróciłam do pracy po ponad 2 miesiącach przerwy i … nie wiem kiedy mijają mi kolejne godziny! Tak bardzo za Wami tęskniłam, że rzuciłam się w mój ukochany wir pracy całkowicie. Jestem zmęczona (wracam do trybu – praca przez 14 godz. na dobę ), ale też bardzo, bardzo szczęśliwa!

Chcę Wam podziękować za zaufanie jakim mnie obdarzyliście, za Waszą cierpliwość w oczekiwaniu na kolejną wizytę mimo tych dodatkowych dwóch miesięcy, za to, że nasze telefony dzwonią praktycznie non stop, zasypujcie nas pytaniami o dostępne terminy od wczesnych godzin porannych do później nocy.
Dziękuje, że jesteście i czekacie by spotkać się ze mną w moim świecie makijażu permanentnego. To daje mi ogromną radość i napawa optymizmem na przyszłość, a czas wyciszenia przyniósł mi wiele pomysłów. Wiem co chcę robić zawodowo i jak chciałabym by wyglądała moja marka za jakiś czas. Będę do tego systematycznie dążyć.
Tymczasem znikam za zamkniętymi drzwiami by pracować z Waszymi brwiami 😍
To dzięki Wam mam dziś tyle energii, że mimo deszczu za oknem, mnie rozpiera radość 🥰
Posyłam Was dużo słodkiego szczęścia